Jak czytam te wspomnienia, to czasami czuję się głupio, ale to były inne czasy. O wszystko było trudno. Koni do jazdy nie hodowano. Te, na których jeździliśmy, na co dzień ciężko pracowały w polu. Sprzęt do jazdy konnej był nie osiągalny, a cóż dopiero ubiór! Dzisiaj idzie się do sklepu i po prostu kupuje się to, co chce.
Mieliśmy ogromne szczęście, że na swojej drodze spotkaliśmy ludzi, którzy byli przychylni naszej pasji. Chciałabym w tym miejscu podziękować im wszystkim, a w szczególności: ówczesnemu Oddziałowi Telewizji Polskiej GDAŃSK-WRZESZCZ - za to, że wpadli na pomysł upowszechnienia sportu jeździeckiego dla młodzieży m.in. z małych miejscowości. Prezesowi Ludowego Klubu Jeździeckiego ,,W siodle ”- Bohdanowi Orlickiemu i jego kadrze: p. Jolancie Grabowskiej, p. Iwonie Iskierko, p. Stanisławowi Iskierko oraz Wujkowi Jurkowi. Wielkie dzięki za przekazanie nam wiedzy o koniach, jeździectwie i miło spędzony czas na obozach jeździeckich. W sposób szczególny dziękuję Dyrektorom Technikum Rolniczego w Płotach – za pozwolenie mi na dojazdy na treningi do Nowielic – p. Anastaziukowi i p. Lipertowi. Dziękuję Dyrektorowi Stadniny Koni w Nowielicach p. Bobikowi – za zgodę na to, bym mogła uczestniczyć w treningach. Dzięki Wam mogliśmy spełnić nasze marzenia. Zapraszam do lektury naszego dziennika. Fragmentu naszej młodości. Maria Szczeblewska z domu Feszczyn Stepnica, dn. 28.02.2007 r. | | DZIENNIK PRACY TERENOWEJ grupy jeździeckiej T.K.M.K.(Telewizyjnego Klubu Miłośników Koni) w Stepnicy jest dokumentem wyjątkowym. Pisany w latach 1977-78 przez 14-letnią wówczas Marię Feszczyn zostaje zaprezentowany publiczności internetowej po 30. latach. Jest świadectwem nieprzemijającej pasji i młodości. W sposób szczególny zachęcamy do lektury stepnicką młodzież. Zobacz DZIENNIK

JEŹDZIECKI OBÓZ SZKOLENIOWY Telewizji Polskiej w Sopocie oraz Owczarni w latach 1977 - 1980. Zobacz galerię zdjęć oraz dokumenty klubowe. Więcej
|