Zaczęło się od
strony internetowej, na której rozpoczęłam poszukiwania swojego goldka. I proszę, kto by pomyślał, że Magda (ta od Samotni) wejdzie także i na moją stronę, tę właśnie, i tam znajdzie na zdjęciu swoją koleżankę, a moją wierną przyjaciółkę, która to w karkonoskiej Samotni ćwiczy Tai Chi. Zadziwiające... A przecież od Samotni, jak powiedział mi
Marek Nitka, zaczęła się historia goldeniarstwa.
Życie pisze najciekawsze scenariusze...
Aż trudno uwierzyć i dziwi mnie zawsze fakt, że życie jest takie przemyślne, nieprzewidywalne. A my tak wiele możemy w nim zdziałać.