Książki... kiedyś gdy nie potrafiłam czytać więc wiele lat temu, nienawidziłam ich, ciągle prześladowało mnie widmo, że muszę nauczyć się czytać, nauczyć się alfabetu, liter i cyfr.Stąd brały się moje głupie teksty w stylu nienawidzę książek czy nigdy nie nauczę się czytać. Gdy nauczyłam się czytać zaczęłam czytać książki których nie przeczytało wielu dorosłych: "Władca Pierścieni" -> głównie czytała mi mama ale ja nie mogłam wytrzymać oczekiwania na dalszą "porcję" książki i często gdy mama nie miała czasu czytałam sobie sama."hobbit", "Silmarrilion", "Cylinder van Troffa", "Bagno","Pan Lodowego Ogrodu", "Popiół i Kurz", "Siewca Wiatru", "Zakon Krańca Świata 1-2", "Wiedźmin" i oczywiście Harry Potter i Artemis Foul :).