GOSPODARSTWO
nasze ZWIERZĘTA
ŻYCIE w GOSPODARSTWIE
oferta
galeria
atrakcje
przyjazne linki
kontakt
 
Życie w gospodarstwie
 

Nasze gospodarstwo jest ogólnoużytkowe z przewagą produkcji mleka.
Na co dzień wstajemy o 6.00. Przed nami oporządzenie krów, koni i drobiu.


Mamy pięć krów i dwie jałówki. Mała – jest wielka. Jest brudasem i niechlują. Naprawdę! Taka jest nie dobra. Róża – daje dużo mleka i dobrze się doi. Lubię ją, po prostu czuję do niej sympatię. Zelda – ciotka Zelda, czasami zwana kudłatą. Jest bez rogów i ma całą białą głowę. Majka – wiekiem druga w kolejności po Małej. Daje dużo mleka, chyba najwięcej z obory. Jest totalną fajtłapą. Zimą zeszłego roku pośliznęła się. No i teraz powiedzcie jak podnieść krowę? Nie można zapomnieć o Siwej – nazywamy ją tak, bo ma dużo białej sierści. Sama skóra i kości. Wynika to zapewne z jej pochodzenia (rasy). I co najważniejsze - wszystkie nasze krowy są pod kontrolą użytkowości mlecznej Krajowego Centrum Hodowli Zwierząt. O jałówkach nie piszemy, damy im spokój. Dopiero wchodzą w życie.

Mamy cztery konie –  Łysą, Łokera, Cyrkonię i Lagunę. Według starszeństwa – mama oczywiście pierwsza. Łysa – najstarsza, głowa rodziny. Nasza hodowla zaczęła się od jej babki – Lalki. Łysa jest wielką indywidualnością, łączy to z pracowitością. W stadzie rządzi niepodzielnie. Chyba ma zegarek w głowie. Na przykład, jeżeli chodzi na lonży dokładnie wie, o której skończyć. Łoker w 50 proc. WIELKOPOLAN – uczestnik zawodów w Bobolicach, startował w wyścigach amatorskich. Pierwszy raz w swoim życiu ścigał się z ARABAMI. To tak jakby mercedesa gonić maluchem. Zajął trzecie miejsce. Cyrkonia – srokata. Kiedyś była ulubienicą Oli. Laguna – najłodsza z rodziny. Rasowo dość wysoko w naszym stadzie. Domieszka pełnej krwi angielskiej.

W gospodarstwie spotkacie jeszcze gęsi, kaczki, kury, kozy oraz świnki. Oczywiście mamy psy do głaskania i koty do kochania. Z wyjątkiem psa Wajpera. Ostrzegamy.

Prace sezonowe:
Wiosna
– wywozimy obrnik na łąki i pola, sieje się zboża,
sadzi się ziemniaki, warzywa na warzywniku, 
prace przy zwierzętach (codzienne prze cały rok)
Lato – sianokosy na 12 hektarach, żniwa.
Jesień – wykopki, orka, siejemy zboża, zbiór warzyw,
Zima – wszyscy mówią, że zimą rolnikowi samo rośnie. Ale to nieprawda.
Zwierzęta same się nie nakarmią i nieoporządzą. Maszyny rolnicze wymagają konserwacji. 
Przed nami wiosna.

 

 
 
  ssss eduks.pl